Pracownia Ikon Veraikon

38 – 607 Cisna 4

Kontak email:

[email protected]

www:

ikony.bieszczady.net.pl

Boże Narodzenie w ikonie karpackiej – ujęcie Pracowni Veraikon.

Ikona Bożego Narodzenia, tak jak ta poniżej,  wykonana w Pracowni Ikon Veraikon w Cisnej,
w Bieszczadach, jest przede wszystkim językiem znaków i symboli, który prowadzi widza „głębiej” niż realistyczne opisy. Pracownia ta kontynuuje bogatą tradycję ikonopisania, łącząc wzorce średniowieczne – ruskie, greckie czy bizantyjskie – z własną lokalną wrażliwością pogranicza wschodu i zachodu.

Centralnym miejscem kompozycji jest czarna grota, w którą wpisana jest scena Narodzenia. Ta charakterystyczna czerń nie opisuje nocy ani „ciemnej stajenki”, lecz przestrzeń bez światła, której brakuje obecności Boga. Czerń nie jest kolorem, oznacza brak światła, symbolizuje nicość – śmierć, niebyt, oddzielenie od Boga. W tradycji ikonograficznej czerń występuje tylko
w scenach, w których Bóg wkracza w to, co niedostępne człowiekowi: w Boże Narodzenie
i w Zstąpienie do Otchłani. Jej obecność wskazuje na to, że Bóg przychodzi w miejsce, które do tej pory było pogrążone w ciemności – nie po to, by ją jedynie rozświetlić, ale by w niej zamieszkać.

W tej kompozycji widzimy Matkę Bożą leżącą na czerwonym łożu. Czerwień, obecna zarówno w łożu, jak i w Jej szacie, bywa odczytywana jako kolor królewski, podkreślający godność Bogarodzicy jako Matki Króla. W ikonografii wschodniej ma ona jednak także znaczenie głębsze: oznacza życie, krew i cielesność. Maryja nosi czerwień, ponieważ daje Chrystusowi ludzką naturę. Kolor ten nie mówi więc jedynie o chwale, lecz o realności Wcielenia.

Jej postawa, choć pozornie wycofana, jest znakiem kontemplacji i pełnego zaufania. Maryja w ikonach karpackich, tak jak w tych z Pracowni Veraikon, nie patrzy wprost na Dzieciątko, ponieważ widzi dalej niż chwilę Narodzenia i przyjmuje drogę, którą Syn ma przejść; jej spojrzenie ma skłonić widza ku tajemnicy, a nie ku prostej scenie wydarzenia. To nie emocjonalny portret matki, ale ikonograficzny znak miłości i oddania.

Tuż obok żłobu stoją wół i osioł – obecni nie dla „ozdoby”, ale jako znaki najbliższej adoracji. W warsztatowej i ludowej kulturze ikon karpackich ich obecność ma swoją wagę: stworzenie jako pierwsze „odpowiada” na obecność Boga. Jak mówi staropolska kolęda, śpiewana często w tych górach:

„Wół, osioł ziewa, parą ogrzewa…”

Ten ludowy wers nie tylko podkreśla obrazy i gesty sceny, ale też łączy ikonę z żywą pamięcią kolędową, która od wieków towarzyszy temu świętu w kulturze ludowej.

Na marginesie dzieła znajduje się postać Józefa – starszego, spokojnego – oraz pasterze i Trzej Królowie. Charakter tych postaci jest bardzo „po ludzku” przedstawiony: są bliscy w gestach, proporcjach i strojach, jakby wkraczali w ten świat z codzienności. Takie ujęcie jest typowe dla ikon karpackich, które w pracowni Veraikon starają się połączyć kanon z doświadczeniem ludzi żyjących tu i teraz. 

Co więcej, przestrzeń krajobrazowa – zielone wzgórza zamiast suchych, pustynnych skał – wprowadza nas w świat, który zna ten region: Bieszczady, Beskid czy Pogórze. W ten sposób ikona nie oddala, lecz przybliża tajemnicę Narodzenia, umieszczając ją w kontekście bliskim odbiorcy.

W ujęciu Kościoła ikona nie jest jedynie obrazem, lecz znakiem, który poprzez język form i symboli prowadzi ku sensowi narracji sakralnej i zaprasza do kontemplacji. W pracowni Veraikon takie ikony wpisują się zarazem w historię i tradycję Karpat, z których wyrasta ta forma ikonopisania. Dopiero w tej perspektywie ikona może być postrzegana także jako obiekt artystyczny – nośnik kanonu, warsztatu i doświadczenia, zdolny przemawiać do współczesnego odbiorcy. 

Tak rozumiana ikona Narodzenia – choć osadzona w kulturze wschodniej – jest mostem między światem dawnych cerkwi a ludową pamięcią kolędową, łącząc wzory ikonograficzne z doświadczeniem ludzkim. Dlatego ikona z Pracowni Veraikon, mimo że wpisuje się w wielowiekową tradycję, mówi językiem bliskim ludziom dzisiaj – i to właśnie jest jej największa siła.

Przy Pracowni Ikon Veraikon działa także galeria ikon, w której można nabyć gotowe prace oraz zamówić ikonę pisaną indywidualnie, zgodnie z kanonem i tradycją ikonograficzną. Pracownia prowadzi również kursy i warsztaty malowania ikon, umożliwiające poznanie podstaw ikonografii, symboliki i techniki pisania ikon.

Niech tajemnica Bożego Narodzenia, zapisana w ciszy ikony i języku znaków,
prowadzi ku temu, co najważniejsze: ku obecności, która rozświetla nawet najciemniejsze miejsca.
Niech ten czas sprzyja uważności, wdzięczności i spotkaniu – z Bogiem, z drugim człowiekiem i z sensem, który trwa. 

A teraz zapraszamy Was do wysłuchania przepięknej pastorałki „Pod moim niebem” zaprzyjaźnionej z naszą Pracownią, związanej też rodzinnie z Bieszczadami, krakowskiej śpiewającej poetki, Agaty Rymarowicz.  

TB